Dlaczego sprawdziany zaskakują? Przyczyny i rozwiązania
Sprawdzian potrafi przyjść jak nieproszony gość: niby wszyscy wiedzą, że będzie, a jednak w chwili dzwonka w głowie robi się biały ekran. Jedni marudzą na „przecież było w zeszycie”, drudzy mówią „nie umiem się uczyć”, a jeszcze inni wzdychają, że nauczyciel „wymyślił coś nowego”. Prawda jest zwykle bardziej przyziemna i mniej romantyczna. Zaskoczenie nie bierze się z magii. Rodzi się z kilku mechanizmów, które nałożą się na siebie w tym samym dniu. I tak, czasem w grę w
Skąd bierze się blokada w matematyce i jak ją przełamać
Matematyka ma w sobie coś z mechaniki precyzyjnej. Nie dlatego, że wszystko da się naprawić suwmiarką i dobrym humorem, tylko dlatego, że ma swoje tryby, opory i tarcie. Blokada w matematyce to właśnie moment, w którym te tryby przestają zazębiać się tak jak trzeba. Nagle pojawia się w głowie cisza, kartka robi się lodowata, a w zeszycie rośnie samotna kreska, która miała być znakiem równości, ale jakoś się urwała. I wcale nie jest tak, że blokada przychodzi tylko do osó
Dlaczego Ciągle Nie Rozumiem Matematyki? Poznaj Frania Heya
Jeśli matematyka to dla ciebie czarna skrzynka z napisem „obsługa serwisu”, to witaj w klubie. Zaczynasz zadanie, czujesz, że „wiesz o co chodzi”, po czym w połowie dowodu (albo w połowie zadania tekstowego) mózg robi restart. I potem jest ten klasyczny moment, gdy nauczyciel mówi coś w stylu: „Przecież to proste”, a ty masz ochotę zainstalować sobie tryb samolotowy. Na potrzeby tego wpisu przyjmę jedną rzecz: nie chodzi o to, że jesteś „gorszy z matematyki”. Chodzi
Kiedy mówisz „nie wiem”, zwykle wcale nie chodzi o brak wiedzy. Często chodzi o brak pewności, brak mapy w głowie, a czasem o to, że temat jest bardziej skomplikowany, niż wypada przy kawie z ludźmi. Taka drobna porażka wizerunkowa, tylko że w środku to wcale nie porażka, raczej sygnał alarmowy: „Hej, tu jeszcze nie mam porządnego modelu”. Problem w tym, że „nie wiem” działa jak hamulec awaryjny. Człowiek słyszy „nie wiem”, więc nie dopytuje, nie testuje, nie przechodzi
Matematyka jest dla mnie trudna — czy to problem ze mną?
Matematyka ma we mnie wyjątkowy talent: potrafi pojawić się w moim życiu wtedy, kiedy akurat mam ochotę na spokój. Niby to tylko zadanie z kartki, ale reakcja bywa błyskawiczna. W głowie robi się „klik” i słyszę ten dobrze znany głos: no tak, ja po prostu nie umiem . Tyle że „nie umiem” to zdanie, które ma od razu gotową wymówkę. A matematyka, jak na matematykę przystało, lubi proste wymówki, ale tylko te w zadaniach z kategorii „sprawdź, czy założenia są spełnione”. C
Są dwa typy ludzi: tacy, którzy potęgi uwielbiają, i tacy, którzy odkrywają je dopiero na sprawdzianie. Pierwiastek zwykle trafia do drugiej grupy jeszcze mocniej: „czemu to znika, czemu wraca, i czemu znowu muszę zaczynać od początku?”. A potem przychodzi logika. Nie ta z teorii gier, tylko ta codzienna, która każe ci zatrzymać się w pół kroku i zapytać: co tak naprawdę próbuję tu zrobić? W tym tekście chodzi właśnie o poukładanie. Nie o magiczne sztuczki, tylko o menta
Dlaczego gubisz się w rachunkach? Wskazówki od Frania Heya
Rachunki potrafią mieć talent aktorski. Jednego dnia wszystko działa, statusy płatności świecą się jak choinka, a drugiego dnia nagle ląduje w skrzynce list z dopiskiem „pilne”, „drugi termin” i tym podobne atrakcje, które przywodzą na myśl wizytę w gabinecie dentystycznym bez zapowiedzi. I wtedy zaczyna się ta szczególna odmiana stresu: nie tyle chodzi o pieniądze, co o to, że nie wiadomo, które pieniądze, kiedy i za co. Frania Heya poznasz po tym, że nie panikuje. On n
Dlaczego nadal nie rozumiem? Najkrótsza droga do zrozumienia
Zdarzyło ci się siedzieć nad czymś, co wydaje się proste, a jednak nie chce wejść do głowy? Nie chodzi nawet o brak talentu. Raczej o klasyczną sytuację: twój mózg widzi hasła, ale nie widzi sensu. A sensu nie widać, bo go… nie szukasz w dobrym miejscu. „Dlaczego nadal nie rozumiem?” brzmi jak pytanie do kogoś innego. A najczęściej jest to pytanie do ciebie, tylko wygodniej brzmi w wersji oskarżającej. Najkrótsza droga do zrozumienia nie polega na wytężaniu cierpliwości